Amatorska Liga Koszykówki

Wrocław, Sezon 61.

strefa zawodnika / trenera

Aktualności


Mecze dnia 20.04.2026

Dwa mecze, jeden wspólny mianownik – ogromne emocje. W obu spotkaniach wynik długo pozostawał otwarty, a o zwycięstwach decydowały detale i końcówki, w których więcej zimnej krwi zachowali triumfatorzy.


🏀 PRZEBIEG MECZU: Power Rangers - Grube Dziki (rozgrywki grupowe)

Spotkanie od pierwszych minut było niezwykle wyrównane i nerwowe. Obie drużyny rozpoczęły mecz bardzo nieskutecznie – przez ponad minutę żadna nie potrafiła zdobyć punktów, mimo kilku ponowień akcji po zbiórkach ofensywnych. Dopiero Kamil Sakowicz przełamał impas, zdobywając pierwsze punkty meczu i chwilę później dorzucając rzut wolny (łącznie 3 pkt na starcie).

Power Rangers szybko złapali rytm, a ważną rolę odegrał Dominik Konieczny, który dzięki aktywności pod koszem i wsparciu Kamila Sakowicza (asysta) powiększył prowadzenie do 5:0. Odpowiedź Grubych Dzików przyszła jednak błyskawicznie – Damian Rabsztyn trafił za trzy (3 pkt), a chwilę później Kacper Rasztar dorzucił kolejną trójkę (łącznie 6 pkt w tej części), co dało prowadzenie jego drużynie.

Pierwsza kwarta była szarpana – dużo strat, przechwytów (m.in. Rasztar, Kuśka) i walki na tablicach. W końcówce Jakub Kolasa wykorzystał zbiórkę w ataku i zdobył punkty równo z syreną, dając Power Rangers minimalne prowadzenie 9:8.

Druga kwarta przyniosła większą płynność gry. Świetnie prezentował się Dominik Konieczny, który w tej części zdobył aż 8 punktów, regularnie trafiając spod kosza. Po stronie Grubych Dzików liderem był Kacper Rasztar, który nie tylko punktował (łącznie 9 pkt w meczu), ale też notował przechwyty i wymuszał faule. Kluczowy moment nastąpił przy stanie 17:15 – wtedy Power Rangers zanotowali serię, zakończoną trójką Karola Szymerowskiego (12 pkt w meczu, 2/6 za trzy), który chwilę później dołożył jeszcze rzut za dwa po zbiórce ofensywnej. Do przerwy Power Rangers prowadzili 23:20.

Trzecia kwarta była najbardziej wyrównana. Mikołaj Pęk imponował na tablicach (15 zbiórek w meczu!) i zdobył ważne punkty po zbiórce ofensywnej. Z kolei Dominik Konieczny kontynuował dobrą grę – zdobywał punkty, zbierał i przechwytywał. W końcówce tej części trójkę trafił Mikołaj Granat, dając prowadzenie Grubym Dzikom, ale odpowiedź Koniecznego przywróciła minimalną przewagę Power Rangers (32:31).

Czwarta kwarta to prawdziwa wojna nerwów. Najpierw błysnął Dong Hong, trafiając dwie trójki (łącznie 8 pkt, 2/4 za trzy), a Szymerowski dołożył kolejną, co dało Power Rangers 41:32. Wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, ale Grube Dziki wróciły do gry dzięki Kuśce (11 pkt) i Granatowi (9 pkt). Końcówka była dramatyczna – Kuśka doprowadził do remisu 43:43.

Dogrywka była bardzo chaotyczna, pełna niecelnych rzutów. Decydujący moment nastąpił na 30 sekund przed końcem – Mikołaj Granat trafił spod kosza, a następnie po przechwycie drużyna utrzymała prowadzenie. Ostateczny cios zadał Dominik Rabsztyn rzutem wolnym (1/2), ustalając wynik na 48:45.


📊 Kluczowe wskaźniki zespołowe

Power Rangers:

  • Za 2 punkty: 15/55 (27%)
  • Za 3 punkty: 4/20 (20%)
  • Rzuty wolne: 3/18 (17%)
  • Zbiórki: 49 (17 ofensywnych)
  • Asysty: 9

Grube Dziki:

  • Za 2 punkty: 12/37 (32%)
  • Za 3 punkty: 5/21 (24%)
  • Rzuty wolne: 9/17 (53%)
  • Zbiórki: 41 (9 ofensywnych)
  • Asysty: 9

🧠 Analiza przyczyn wyniku (wersja dopracowana)

Kluczowym czynnikiem zwycięstwa Grubych Dzików była zdecydowanie lepsza skuteczność rzutów wolnych (53% vs 17%) oraz większy spokój w decydujących momentach spotkania. Power Rangers całkowicie zawiedli na linii rzutów osobistych, co przy tak wyrównanym meczu miało ogromne znaczenie.

Warto podkreślić skalę problemu – wynik 3/18 (16.67%) to jeden z najgorszych rezultatów w historii WRONBA przy takiej liczbie prób. Drużyna oddała aż 18 rzutów wolnych, ale wykorzystała zaledwie trzy, tracąc w ten sposób ogromną szansę na spokojne zwycięstwo.

Dodatkowo Grube Dziki lepiej wykorzystywały momenty przechwytów i błędów rywala – szczególnie w końcówce czwartej kwarty i dogrywce. Choć Power Rangers dominowali na tablicach, nie przełożyło się to na efektywność ofensywną.


📉 Historyczny kontekst (rzuty wolne)

Na tle ponad 9000 meczów spełniających kryterium (≥18 rzutów wolnych), wynik Power Rangers:

  • 3/18 = 16.67%
  • daje miejsce ex aequo w przedziale 18–29 najgorszych wyników w historii
  • co oznacza ścisłe TOP ~0.3% najgorszych występów

 


📊 Fragment rankingu

 
Miejsce Drużyna Data Wynik FT Skuteczność
1️⃣ Wilki z Casino 1999-12-12 2/24 8.33%
2️⃣ Combi 1995-02-25 2/20 10.00%
3️⃣ Taa Hm 2004-05-25 2/20 10.00%
4️⃣ Triradores 2012-01-22 2/19 10.53%
... ... ... ... ...
18–29 różne zespoły 2000–2013 3/18 16.67%
👉 Power Rangers 2026-04-20 3/18 16.67%
30+ kolejne zespoły 1995–2007 ≥4/23 ≥17.39%

 

🧠 Wniosek do analizy meczu 

Wynik 3/18 z rzutów wolnych Power Rangers to jeden z najgorszych rezultatów w historii WRONBA — plasujący się ex aequo w trzeciej dziesiątce najgorszych występów spośród ponad 9000 takich meczów (gdy drużyna rzucała przynajmniej 18 wolnych) meczów. To poziom skuteczności (16.67%), który praktycznie zawsze kończy się porażką w wyrównanych spotkaniach.


💡 Najmocniejszy smaczek

To jest kluczowe:

👉 Power Rangers mieli więcej zbiórek (49 vs 41)
👉 więcej posiadań
👉 a mimo to przegrali


🏃‍♂️ Przebieg kwarta po kwarcie

  • 1Q: 9:8 – wyrównany początek, dużo chaosu
  • 2Q: 14:12 (23:20) – przewaga Power Rangers
  • 3Q: 9:11 (32:31) – minimalna odpowiedź Dzików
  • 4Q: 11:12 (43:43) – dramatyczna końcówka
  • Dogrywka: 2:5 – lepsze Grube Dziki

Końcowy wynik: 48:45 dla Grubych Dzików




🏀 PRZEBIEG MECZU: Basket Team – Young Blood  (rozgrywki grupowe)

Mecz miał niezwykle wyrównany i dynamiczny przebieg – obfitował w liczne remisy i aż 14 zmian prowadzenia, co najlepiej oddaje jego charakter.

Spotkanie od pierwszych minut było bardzo intensywne i wyrównane. Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy Young Blood – szybko otworzyli wynik trójką Klima Averkina po asyście Jana Peltza. Basket Team odpowiedział punktami Szymona Chmielewskiego, który od początku był najpewniejszą opcją ofensywną swojej drużyny.

Pierwsza kwarta to wymiana ciosów – żadna z ekip nie była w stanie zbudować większej przewagi. Po stronie Young Blood aktywni byli Dubas i Pokitko, którzy generowali drugie szanse dzięki zbiórkom ofensywnym. Basket Team utrzymywał się w grze dzięki skuteczności Chmielewskiego i aktywności Węgrzyna. W końcówce tej części gospodarze minimalnie odskoczyli i po 10 minutach prowadzili 19:18.

Druga kwarta przyniosła lekkie przejęcie kontroli przez Basket Team. Kluczowy był fragment gry, w którym Mukhin i Tretyak zaczęli regularnie punktować, a zespół poprawił skuteczność rzutową. Young Blood odpowiadało dobrze zorganizowaną grą – akcje były cierpliwie rozgrywane, a ważne punkty zdobywali m.in. Tomasz Peltz i Wrąbel. Mimo to na przerwę Basket Team schodził z prowadzeniem 36:32.

Trzecia kwarta to najlepszy okres Basket Team. Seria punktowa (m.in. Samarau, Mukhin, Chmielewski) pozwoliła zbudować przewagę sięgającą nawet kilku posiadań (47:38). Young Blood nie odpuszczało – konsekwentnie realizowali swój plan gry, wracając do meczu dzięki Wrąblowi, Pokitce i trafieniom z dystansu. Przed ostatnią kwartą Basket Team prowadził 53:50.

Czwarta kwarta była bardzo zacięta. Young Blood systematycznie zmniejszali straty – szczególnie aktywny był Pokitko, który brał na siebie ciężar zdobywania punktów w końcówce. Basket Team utrzymywał przewagę dzięki skutecznej grze pod koszem (Kuryłek, Mukhin) i kontroli zbiórek.

Końcówka była nerwowa – Young Blood doszli na jedno posiadanie, ale Basket Team zachował więcej zimnej krwi. Kluczowe były akcje Kuryłka oraz punkty z linii rzutów wolnych. Ostatecznie Basket Team wygrał 70:67.


📊 Kluczowe wskaźniki zespołowe

Basket Team:

  • Za 2 punkty: 26/50 (52%)
  • Za 3 punkty: 4/12 (33%)
  • Rzuty wolne: 6/9 (67%)
  • Zbiórki: 32
  • Asysty: 16

Young Blood:

  • Za 2 punkty: 17/33 (52%)
  • Za 3 punkty: 7/30 (23%)
  • Rzuty wolne: 12/23 (52%)
  • Zbiórki: 27
  • Asysty: 14

🧠 Analiza przyczyn wyniku

Kluczowym czynnikiem zwycięstwa Basket Team była wyższa efektywność ofensywna w kluczowych momentach, szczególnie w grze pod koszem (52% za 2 punkty) oraz lepsza selekcja rzutów. Zespół częściej znajdował wysokoprocentowe pozycje i potrafił je wykorzystać.

Drugim ważnym elementem była gra zespołowa – 16 asyst pokazuje przewagę w kreowaniu sytuacji rzutowych. Piłka dobrze krążyła, a zawodnicy Basket Team regularnie znajdowali otwarte pozycje.

Young Blood zaprezentowali poukładaną, zdyscyplinowaną koszykówkę, opartą na realizacji założeń meczowych. W rozegraniu dużą rolę odgrywał Jan Peltz, który odpowiadał za organizację gry i kreowanie sytuacji, natomiast Tomasz Peltz wnosił więcej punktów i był jedną z opcji wykończenia akcji.

O wyniku przesądziły detale:

  • niższa skuteczność za 3 punkty (23%)
  • kilka niewykorzystanych okazji w końcówce
  • minimalnie słabsza egzekucja w kluczowych posiadaniach

💡 Wnioski

  • Basket Team wygrał dzięki skuteczności spod kosza i lepszej egzekucji w końcówce
  • Young Blood grali zdyscyplinowanie i konsekwentnie, ale zabrakło skuteczności w kluczowych momentach
  • Kluczowi gracze:
    • Basket Team: Chmielewski (22 pkt), Kuryłek (14 pkt), Mukhin (10 pkt)
    • Young Blood: Pokitko (27 pkt), Wrąbel (12 pkt),
      • Tomasz Peltz (10 pkt) – scoring
      • Jan Peltz (5 asyst) – organizacja gry

🏃‍♂️ Przebieg kwarta po kwarcie

  • 1Q: 19:18 – wyrównany początek
  • 2Q: 17:14 (36:32) – przewaga Basket Team
  • 3Q: 17:18 (53:50) – Young Blood wracają do gry
  • 4Q: 17:17 (70:67) – Basket Team kontroluje końcówkę

🧠 Najważniejszy kontekst meczu

👉 niemal remisowe kwartowe rozliczenie
👉 aż 14 zmian prowadzenia
👉 żadna drużyna nie kontrolowała meczu przez dłuższy czas

Końcowy wynik: 70:67 dla Basket Team

Partnerzy